Rachel odruchowo skinęła głową. – Masz rację! Powinnam teraz odpocząć, żeby przed Elisą tryskać energią, jakby nic się nie stało!
Sheena odetchnęła z ulgą, przytakując. – Dokładnie! Idź teraz odpocząć. Dotrzymam ci towarzystwa.
– Nie, nie musisz. Mam tylko drobne zadrapania. Lepiej dotrzymaj towarzystwa Carle'owi. Nie pozwól mu zastanawiać się, dlaczego żadnej z nas przy nim nie ma. Poza tym...
Za






