Rachel i Sheena odwróciły głowy w stronę wejścia i zobaczyły dwóch wysokich mężczyzn wchodzących na salę. Rachel przestała szlochać, widząc ich ponure miny. – Gareth, Thomas, co was tu sprowadza?
Gareth nie odpowiedział, lecz ruszył prosto do Elisy. Zacisnął wargi i zmarszczył brwi, patrząc na nieprzytomną kobietę leżącą na łóżku.
Zarówno Rachel, jak i Sheena miały o nim złe zdanie.
Thomas był świ






