W międzyczasie Linda nie spieszyła się, starannie dobierając strój i robiąc makijaż przed wyjściem.
Całą noc spędziła na rozmyślaniach, jak przywita się ze starszą panią Wickam. W drodze na miejsce ćwiczyła to, co powie, w obawie, że zapomni słów.
Niestety...
Kiedy dotarła do posiadłości Wickamów, Julii tam nie było. Spojrzała na kamerdynera zdezorientowana.
– Panie Jones, czy babci nie ma w domu?






