Elisa skinęła głową. – Jasne, weźmy to. Minęło sporo czasu, odkąd ostatni raz jadłam paellę.
– Jej! – Rachel była tego dnia wyjątkowo podekscytowana. – Choć zremisowałaś z Garethem, twoje wyniki są perfekcyjne! Prawda, Carle?
Skinął głową z uśmiechem. – Rzeczywiście. Bez Elisy byłoby mi trudno przejąć firmę. Jeszcze raz dziękuję.
Jego głębokie i pełne uwielbienia spojrzenie wprawiło ją w lekkie






