Wszyscy przenieśli wzrok na Elisę. Skoro osoba o największym autorytecie w tej kwestii już zaprotestowała, ci, którzy chcieli mu zaimponować, również nie zamierzali milczeć.
Młody, około trzydziestoletni mężczyzna natychmiast się wtrącił. – Pani Benett, pan Anderson ma rację – uważamy, że w tej kwestii się pani myli. Pomijając kompetencje, zgadzam się, że powinniśmy również obserwować, czy kandyd






