Niektórzy z nich pomyśleli: Tak jej zazdroszczę!
Ha! Naprawdę myśli, że wolno jej robić, co się jej żywnie podoba, tylko dlatego, że ma krztynę talentu? Nie wierzę, by pan Wickam na to pozwolił!
Kiedy spojrzenia Garetha i Elisy się spotkały, widzieli w swoich oczach jedynie odbicie obojętności; nie było między nimi żadnych iskier.
Tymczasem zebrani czuli się tak, jakby stopili się z tłem, a w p






