Elisa przytaknęła. Linda wyjaśniła jeszcze kilka spraw, po czym odeszła.
W biurze część osób opuściła wzrok, wracając do swoich obowiązków, a pozostali uśmiechali się szeroko, witając się z Elisą. Elisa była swobodna w obyciu, ale tak jak stwierdziła Linda – nie mówiła zbyt wiele.
Julie spojrzała na Elisę i powiedziała łagodnie:
– Panno Benett, wiem, że zajmuje pani wysoką pozycję, ale dopóki prac






