Dostrzegłszy cień uśmiechu w kąciku ust Elisy, Rachel nagle zmartwiła się o przyjaciółkę. Westchnęła z bezsilnością. – Nieważne. Nie rozmawiajmy już o tym. Jedźmy do wujka Jamesa. Zabierz swój projekt.
– Dobrze.
Obie zebrały się i wyszły. Dotarły do domu Jamesa dokładnie o czasie, który zapowiedziała Rachel.
James zdążył już przygotować przekąski. Kiedy zobaczył, że Rachel towarzyszy Elisa, zupełn






