Elisa uśmiechnęła się. – Mm. Jestem.
Rachel nie mogła powstrzymać westchnienia. Wydając się nieco zirytowaną, powiedziała: – Ach, Liz. Myślę, że w porównaniu z tobą jestem jak dziecko, które jeszcze nie dorosło. Jesteśmy w tym samym wieku, a ty jesteś jak moja starsza siostra.
Elisa nie mogła powstrzymać śmiechu. – Mm. Pamiętaj, żeby od teraz mówić do mnie „siostro”.
Rachel nagle roześmiała się z






