„Ponieważ...” – Linda nagle przemówiła, ale nie wiedziała, jak kontynuować.
Zacisnęła zęby.
Jessie stała po tej samej stronie co James. Sposób, w jaki się wypowiadała, zawsze był ostry, a jej pytania były podchwytliwe.
James przynajmniej brał pod uwagę uczucia wszystkich i traktował każdego z uprzejmością, ale Jessie zawsze miała zimną twarz i waliła prosto z mostu.
W sali konferencyjnej zapadła n






