Widząc pogodny wyraz twarzy Elisy, nie odważyła się okazywać zbyt wiele. Mogła jedynie odezwać się do wszystkich z zakłopotaniem: „Bardzo przepraszam. To, co Liz dała mi wtedy, to było tylko to, co znajdowało się w dokumencie. Nie wchodziła w szczegóły, a ja nie miałam jak poznać konkretów”.
W chwili, gdy Linda miała zrzucić winę na Elisę, James się uśmiechnął. „Czy Liz ci nie powiedziała? Czy moż






