Lodowate spojrzenie Garetha przemknęło po nim. „Dlaczego za mną idziesz?”
Thomas był zbity z tropu.
Czyż nie miał iść za nim?
Jednak po chwili zdał się nagle oprzytomnieć. W końcu rzekł z odrobiną bezsilnej irytacji: „Dobrze, w takim razie zaczekam tu na pana”.
Gareth nie odezwał się ani słowem. Obrzucił obojętnym spojrzeniem tę przeklętą kobietę, która w ogóle nie zarejestrowała jego obecności, p






