Mężczyzna wpatrywał się w nią z uśmiechem. Jego oczy lśniły, odbijając światło.
Źrenice Elisy gwałtownie się zwęziły.
Carle wziął głęboki oddech po drugiej stronie słuchawki. – Eliso, nie masz pojęcia, jak pęka mi serce. Jak możesz mnie tak ranić…
Wzrok Elisy był pełen przeprosin. Wzięła głęboki oddech i nie mając wyboru, powiedziała: – Mam kilka spraw do załatwienia, więc muszę już iść. Nie pij






