Sheena przytaknęła: "Dobrze, to najpierw odpocznij. Dzwoń w każdej chwili, jeśli będziesz czegoś potrzebował".
Carle uśmiechnął się: "W porządku".
Sheena z niechęcią go opuszczała, ale widząc, że układa się do snu, mogła jedynie powłóczyć nogami i ruszyć w stronę wyjścia.
W sali Elisy.
Ojciec i syn siedzieli naprzeciwko siebie.
Jerry wyglądał na zamyślonego. Odrzucił prośbę Garetha i powiedział: "






