Rose prawie przeklęła przy swoim ostatnim stwierdzeniu.
Brzmiało to tak, jakby była zdecydowana.
Jerry zadrwił: "Rose, nie cenisz reputacji, którą dla ciebie zbudowaliśmy". Stary człowiek odkrzyknął: "Możesz spróbować, ale nie obwiniaj rodziny Wickamów o bycie bezwzględnymi!".
"Ty! Ty...!".
Ciało kobiety trzęsło się z gniewu. "Czy masz w ogóle jakieś sumienie w tej swojej pustej skorupie?! Moja có






