Norman był oszołomiony. Chciał ją powstrzymać, ale co innego mógł zrobić?
Wydawało się to jedynym sposobem na przeciwstawienie się Wickamom.
Zadzwonił jego telefon.
Norman odebrał poirytowany: "Kiedy wracasz?".
"Za dwadzieścia minut".
"Pospiesz się. Mój telefon pęka w szwach od powiadomień. Potrzebuję, żebyś przejęła sprawy, podczas gdy ja pójdę na spotkanie w firmie".
"Idź, będę niedługo. W międz






