"Spójrz, Will coś trzyma. Zastanawiam się, co daje Elisie. Wkłada tyle wysiłku, żeby ją uszczęśliwić. Ach, dlaczego ja też nie mogę tego doświadczyć?"
Sheena uśmiechnęła się. "W porządku, chodźmy."
Jej myśli były w tamtej chwili w rozsypce. Nie mogła martwić się o Elisę.
"Jasne."
Rzucając im obu ostatnie spojrzenie, Rachel odjechała.
Elisa odwróciła się i zobaczyła, jak Sheena macha na pożegn






