Julia była zdeterminowana, by zostać na miejscu.
Elisa nie zdołała jej przekonać i mogła jedynie pomóc starszej pani usiąść wygodniej.
Obie siedziały obok siebie, obserwując Garetha uwijającego się pośród morza kwiatów…
Uśmiech w kąciku ust Julii się pogłębił. – Jestem z tego nad wyraz zadowolona.
Gareth osłupiał.
Spuścił wzrok, a przez jego twarz przemknął ponury uśmiech. Skoro Elisa chciała róż,






