"No tak, no tak."
Reszta mężczyzn wtórowała.
Ta scena była naprawdę wymuszona i sztuczna.
Właściwie to chcieli już sobie pójść.
Ale Amelia nie puściła ich tak szybko. Skoro już ją zaczepili, musiała się odwdzięczyć. Powiedziała więc: "Och? Rodzina Hayesów była winna pieniądze waszej firmie? Z jakiej firmy jesteście?"
Kaelan nie spodziewał się takiego pytania zwrotnego, przez chwilę był oszołomiony






