"Panie Geovanni, to, czy pańska bratanica była tam zamknięta przez cały ten czas, nie ma z nami nic wspólnego, zależało to od tego, jak poważne było jej przestępstwo. Czy jako członek Południowej Izby Handlowej pan Geovanni nie wiedział, jak zła była opinia publiczna, którą wywołała? A może nawet nie wchodził do internetu?"
"Internauci teraz tylko życzą rodzinie Molson bankructwa, a także sugerują






