„Spróbujmy.” Liam objął Annę ramieniem i pomógł jej wsiąść do samochodu.
„Możesz sobie sam próbować, zboczeńcu!” Anna nerwowo zaczęła wymachiwać rękami.
Liam zachichotał, a w jego oczach błyszczały iskierki. „Czego się boisz?”
„To nie ma nic wspólnego ze strachem! Chodzi o… o to, że jesteś obrzydliwym zboczeńcem! Puść mnie!” Anna odepchnęła go od siebie, zaciskając z wściekłości zęby.
Liam wciąż s






