Babcia Dawson ukradkiem zerknęła na Amelię. Uśmiechnęła się i zmieniła temat. "Anno, posłuchaj tylko! Wykorzystują słowa lekarza przeciwko mnie! To ja znam swoje ciało najlepiej i mówię wam, że już dawno doszłam do siebie."
Anna cicho zachichotała i powiedziała łagodnym tonem: "Babciu, Amelia się o ciebie martwi. Zostanę z tobą cały dzień i pomogę ci zabić nudę!"
"Dobrze, dobrze!" Babcia Dawson uś






