Babcia Dawson zmarszczyła czoło, widząc tak poważny wyraz twarzy Anny.
– Anno, co takiego się stało? Co jest tak ważne? Czy ty i Bryan macie jakieś problemy? – Babcia Dawson była zbyt bystra, by nie zauważyć, że coś jest nie tak.
Annie zadrżały brwi. Problemy narastały od dawna. Mimo to, ze względu na sytuację rodzinną, musieli utrzymywać pozory.
– Babciu... – głos Anny zadrżał, ledwo wypowiedział






