„Ach…” – jęknęła Anna, tracąc równowagę i osuwając się w tył w stronę schodów.
Na twarzy Chloe rozkwitł triumfalny uśmieszek.
Już widziała oczyma wyobraźni Annę staczającą się po stopniach, całą posiniaczoną i pokaleczoną. Złamana noga, zeszpecona twarz, a może nawet uszkodzenie mózgu – wszystko to mogło zrujnować jej małżeństwo z Bryanem.
Na samą myśl o tym uśmiech Chloe stawał się coraz szerszy,






