Kiedy Bryan zauważył Annę, błyskawicznie wyręczył kelnera i osobiście poprowadził ją do zarezerwowanego stolika.
„Anno, wyglądasz dzisiaj olśniewająco.” Bryan wpatrywał się w nią z przesadną czułością.
Anna uśmiechnęła się ledwie zauważalnie. Bryan był skończonym kłamcą. Nie miała na sobie grama makijażu, ubrana była w zwykłe, codzienne ciuchy, a on i tak potrafił wykrztusić z siebie te słowa: „wy






