Annie ścisnęło się serce.
Początkowo czuła jeszcze tlący się smutek, lecz słowa Liama momentalnie go rozwiały, zamieniając go w gniew, który uderzył jej do głowy niczym grom z jasnego nieba.
Anna wstała z brzegu rzeki, powstrzymując się przed instynktowną chęcią spoliczkowania go. Stojąc twarzą do zachodzącego słońca, wbiła wzrok w jego idealnie wyrzeźbioną, przystojną twarz i wycedziła przez zęby






