Bryan i Chloe zmienili się nie do poznania, gdy tylko Anna wróciła z toalety. Wtedy właśnie Anna zrozumiała, że odbyli poważną rozmowę.
Bryan pospiesznie zarzekał się przed Anną, że jest niewinny, a Chloe zalała się łzami i wyrażała skruchę. Twierdziła, że to wyłącznie jej wina i że nigdy nie powinna była celowo uwodzić Bryana.
Anna słuchała w milczeniu, jak odgrywają swój spektakl, nie przerywają






