Anna udawała, że nic nie widzi, ostrożnie szukając dłonią klamki.
Chloe ciskała wściekłe spojrzenia w stronę Anny, jakby najchętniej rozszarpałaby ją na strzępy.
– Czego znowu chcesz! – warknęła Chloe.
Anna łagodnie się uśmiechnęła. – Chloe, po prostu chciałam gdzieś wyjść, a ty jedyna masz prawo jazdy, więc pomyślałam, że mogłabyś mnie podrzucić.
– Znowu chcesz, żebym cię woziła? Znowu chcesz mni






