Rozdział 805: Naprawdę cię rozpuściłam!
Uderzenie sprawiło, że Bryan się cofnął. Z kącika ust sączyła się krew.
– Wujku, przyzwyczaiłeś się mnie bić, prawda? – zakpił Bryan, zakrywając policzek dłonią.
Liam przeszywał Bryana wzrokiem. Mówił protekcjonalnie i z pogardą: – Bryan, nie tylko zasługujesz na moje uderzenia. Sam prosisz się o śmierć.
– Jak śmiałeś skrzywdzić moją córkę!
– Wujku, o czym t






