JESSE
Zamierzałem zrobić z nią, co zechcę, ale najpierw musiałem się nią zaopiekować.
Vivian była gliną w moich rękach. Elastyczna. Chętna uczestniczka, która poruszała się wraz ze mną, partnerka w tańcu w ciemności. Na początku była cicha, ukrywając jęki rozkoszy za dłonią zaciśniętą na ustach. Miałem jej powiedzieć, żeby tego nie tłumiła, ale przyniosło mi to ogromne poczucie satysfakcji, gdy do






