VIVIAN
– No cóż – powiedział Wally, klaszcząc w dłonie. – To właśnie to. Co myślicie?
Jesse i ja weszliśmy do mieszkania. Miało dwie sypialnie ze wspólną łazienką na końcu korytarza i przytulny salon, który otwierał się na małą kuchnię. Plakaty z gier wideo i filmów zdobiły ściany. Meble były nie do pary, prawdopodobnie kupowane z czasem w różnych miejscach – na wyprzedażach garażowych, zgarnięte






