JESSE
Cztery lata później
Nie mogłem sobie pozwolić na spóźnienie. Mimo że teraz pracuję głównie z domu, pewne nagłe sytuacje w firmie wymagały okazjonalnego pojawienia się z samego rana. Wciąż byłem szefem i moi pracownicy musieli o tym pamiętać. Może nie rządziłem już żelazną ręką, ale wciąż oczekiwałem pewnego poziomu profesjonalizmu i wydajności. Zabrałem niezbędne dokumenty z biura, po czym w






