ELLE
– Psst – syknęła Lucy, wsuwając głowę do mojego gabinetu następnego dnia. – Ptaszki ćwierkają, że wczoraj w biurze burmistrza odbyło się wielkie, tajne spotkanie.
– Opowiadaj – powiedziałam, gestem zapraszając Lucy do środka.
Weszła, zamykając za sobą drzwi. Usiadła naprzeciwko mnie, pochylając się, jakby zdradzała mi sekret w pokoju pełnym ludzi. – Cóż, jak wiesz, Peter Montgomery i ja jeste






