O 22:00 Edward wrócił do domu i zastał jasno oświetlony salon, a Juana krzątała się w kuchni.
Zaintrygowany Edward zdjął płaszcz i powiesił go na wieszaku, po czym wszedł do kuchni. – Mamo, co robisz? – zapytał.
Juana odparła radośnie: – Robię smakołyki dla Ruby. Planuję upiec ciasteczka z mleka w proszku. Będzie mogła je jeść jako przekąski, kiedy jutro wstanie.
Edward, zazwyczaj opanowany, ledwo






