Czarny poniedziałek. Dla ludzi w pracy poniedziałek był czarny, a weekendy kolorowe. Budzenie przez budzik po dwóch dniach odpoczynku było okropne.
Dziś ludzie w recepcji na trzynastym piętrze nie zebrali się, żeby ponarzekać, że się jeszcze nie wyspali. Zamiast tego wszyscy wpatrywali się w kierunku gabinetu lekarskiego.
Kiedy Natalia szła do gabinetu z kaskiem w jednej ręce, patrzyła na wszystki






