Hackett nie poszedł od razu na oddział dermatologiczny. Zamiast tego wrócił na oddział dla pacjentów na trzynastym piętrze. W tej chwili chciał porozmawiać z Trevonem.
Musiał znaleźć kogoś, komu mógłby się wyżalić na doznane krzywdy.
Zakrył twarz jedną ręką. Zawsze dbał o swój wizerunek, więc nie mógł pokazać się pielęgniarkom w tak żałosnym stanie.
Szybko otworzył drzwi Sali 1314 i wszedł do środ






