Następnego dnia, w rezydencji Wilsonów.
Poza Jasperem, wszyscy pozostali jedli śniadanie w jadalni. Dziećmi zajmowali się dziadkowie, podczas gdy te jadły śniadanie. Dziadkowie rozpieszczali je wszystkie. Rachel i Caleb przesunęli jedzenie na śniadanie przed swoje wnuczki.
Bali się, że dzieci nie dosięgną albo się nie najedzą.
Dziadkowie zawsze myśleli, że ich wnuki nie są wystarczająco najedzone






