Asher wyciągnął mnie na parkiet. Powoli przywarłam do niego, a jego ramię owinęło się wokół mojej talii. Drugie miał między nami, przytrzymywał moją dłoń na swojej piersi, nad sercem.
Zamknęłam oczy i oparłam skroń o jego brodę. Rozkoszowałam się jego bliskością, chłonąc ją tak bardzo, jak tylko mogłam.
Wiedziałam, że za chwilę muzyka ucichnie i nasza ostatnia randka się skończy.
Magia wygasła. Ż






