Tego wieczoru, w dzień zimowego balu Akademii, wślizgnęłam się w moją lśniącą fioletową suknię i sprawdziłam w łazienkowym lustrze.
Skończyły się czasy, kiedy mogłam udawać, że nie jestem w ciąży. Teraz mój brzuch był wyraźnym, okrągłym wybrzuszeniem, wypychającym przód sukni – którą kupiłam w dziale ciążowym.
Asher zajrzał przez otwarte drzwi. "Już… gotowa…?"
Jego wzrok powędrował wzdłuż mojego






