Asher poprowadził mnie z powrotem do sypialni. Kiedy stałam blisko łóżka, podszedł do mnie od tyłu i powoli rozpiął zamek mojej sukienki. Jego knykcie kreśliły linię na odsłoniętej skórze, centymetr po centymetrze, wzdłuż kręgosłupa.
Gdy zamek opadł tak nisko, jak tylko mógł, rozłożył dłonie pod rozcięciem i przeciągnął stanowczym dotykiem w górę po moich plecach aż do ramion. Zamruczałam pod wpł






