Asher trzymał mnie mocno, ramiona zaciśnięte wokół mojej talii, ciało przylegało do moich pleców. Nie okazywał chęci puszczenia, ale mimo to kurczowo trzymałam go za nadgarstki, by utrzymać go tam, gdzie był.
Nie byłam pewna, czy mogę ufać temu, co mówił. Chciał tylko… mnie? To wydawało się tak naciągane. Ale Asher mnie nie okłamywał. Jeśli mówił, że pocałował tylko tę dziewczynę, to mu wierzyłam






