– Jak wyglądam? – zapytałam Aimee, gdy szykowałyśmy się w moim pokoju w akademiku.
Spojrzała na mnie i przewróciła oczami. – Absurdalnie. – Podeszła do mnie i zerwała mi z głowy tanią blond perukę.
– Ej!
– Wyglądałaś, jakbyś starała się o rolę w niskobudżetowym teatrze amatorskim. Zaufaj mi. Noszenie tego paskudztwa tylko zwróciłoby na ciebie większą uwagę.
– Ugh, no dobra.
Martwiłam się o Ashera






