Może potrzebujesz, żebym udowodnił ci, kogo naprawdę pragnę.
Słowa Ashera przeszyły mnie jak błyskawica, wywołując dreszcze aż do szpiku kości.
Musnął moją małżowinę uszną, a ja wciągnęłam gwałtownie powietrze. Następnie polizał brzeg mojego ucha, łagodząc dyskomfort.
Wydobyłam z siebie jęk.
Uśmiechnął się w skórę mojej szyi.
Jego dłonie zsunęły się na moje biodra i poprowadził mnie do tyłu,






