"Wybieraj."
"Dość tego," warknął Asher. Odsunął się ode mnie w stronę pielęgniarki Ireny. Chwyciłam go za ramię, powstrzymując przed atakiem. "Jak śmiesz jej grozić?"
"To nie jest groźba. To wybór." Pielęgniarka Irena cofnęła się tak, że łóżko było między nią a Asherem. "Myślicie, że ja tu nie ryzykuję własną skórą? Powinnam zgłosić do placówki, jeśli tylko podejrzewam kogoś o zdolności projekcji






