Stałam jak wryta, niezdolna do ruchu, nawet by uciec, jak naprawdę chciałam. Martwiłam się, że Asher nie puści w niepamięć mojej głupiej uwagi o Josephie, więc postanowiłam za nim pójść, zatrzymać go, zanim znowu wda się w bójkę.
Nie myślałam, że usłyszę, jak mówi Josephowi, że mnie nie kocha.
Bolało to o wiele bardziej, niż miało prawo. Asher i ja nigdy nie rozmawialiśmy o tak głęboko zakorzenio






