Podczas przerwy w meczu Lamar i ja przechadzaliśmy się po holu. Zatrzymaliśmy się przy zdjęciach dawnych drużyn i spędziliśmy trochę czasu, wyśmiewając szalone fryzury z przeszłości.
– Cynthia! – zawołał Lamar z następnego zdjęcia. – Spójrz na te wąsy gościa.
To były pełne, zakręcone wąsy, imponujące rozmiarem i gęstością.
– Myślisz, że powinienem zapuścić takie? – zapytał mnie. Obrócił głowę z b






