Po spotkaniu z Asherem przed biblioteką, doszłam do wniosku, że Aimee miała rację. Chłopcy byli skomplikowani i zagmatwani, a o wiele łatwiej było skupić się wyłącznie na nauce.
Unikałam zarówno Ashera, jak i Lamara, a kiedy nie byłam na zajęciach, przeważnie siedziałam w swoim pokoju i się uczyłam.
Przez kilka dni panował spokój. Żadnych niezręcznych spotkań, żadnych przypadkowych projekcji, żad






