Skończyłam rozmowę z mamą po omówieniu możliwych terminów mojej wizyty.
W obliczu niebezpieczeństwa, jakie stanowił Joseph na wolności, grożący mi, nie byłam pewna, czy powinnam uciec, żeby ostrzec rodzinę przed niebezpieczeństwem, czy spędzić ten czas z dala od nich.
– Będę cię wspierał, jak tylko będę mógł – powiedział Asher.
– Jestem rozdarta – odparłam i wyjaśniłam swoje obawy.
– Joseph poluj






