Lucas wpadł jak burza do okazałego budynku, otwierając z hukiem ciężkie drzwi, które rozbrzmiały echem w korytarzach.
Radcliffe, ojciec Vivian, już słyszał o jego przybyciu i poczuł głęboki niepokój. Książę rzadko składał osobiste wizyty. A nigdy nie były one przyjemne.
Wiedział, że ta wizyta nie będzie wyjątkiem; z furii emanującej od Lucasa jasno wynikało, że nie jest to kurtuazyjna wizyta.
Star






