"Dzięki Bogu, że jej rodzice nie żyją," wycedziła Camilla lodowato.
Isabella wpatrywała się w nią, a oczy piekły od nie wypłakanych łez.
Chciała uciec, umknąć przed tym koszmarem, ale stopy przywarły jej do podłogi, jakby była przywiązana do tej chwili.
Nigdy nie powinna tu przychodzić. Nie mogła tu przychodzić.
Ale musiała wiedzieć, jak Camilla mogła zrobić coś tak okropnego, jak mogła z tym żyć.






